Odezwa Zjazdowa

W ciągu czterech lat, jakie upłynęły od II Zjazdu Niemcoznawców Polskich w 2013 r., sytuacja polityczna tak w Polsce, jak i w Niemczech uległa istotnej zmianie, kształtując na nowo oblicze wzajemnych relacji między naszymi krajami. Biorąc pod uwagę zasięg przemian na poziomie społecznym i politycznym, można powiedzieć, że Niemcy stały się „wysoce dynamicznym przedmiotem badań”: powstały i urosły w siłę nowe partie polityczne (np. AfD), zarysowały się nowe i wyraźne podziały wśród Niemców na tle oceny polityki migracyjnej rządu federalnego, ale wróciły też pytania o rolę Niemiec w Europie (tzw. hegemonia Niemiec w Europie). Jest to bez wątpienia wyzwanie dla organizatorów i uczestników naszego Zjazdu, ale też zachęta do zdiagnozowania procesów zmian zachodzących w Niemczech, jak również stanu obecnych stosunków polsko-niemieckich.

Punktem wyjścia naszego Zjazdu jest pięćset lat, jakie mija w tym roku od narodzin Reformacji. Zjazd stawia pytanie o jej dziedzictwo, zwłaszcza jej społecznotwórczą i polityczną rolę, we współczesnych Niemczech. Nie będzie to jednak Zjazd poświęcony wyłącznie Reformacji, lecz przede wszystkim zjawiskom i wyzwaniom z nią związanym i rzutującym na współczesne Niemcy. Zainicjowany przez Reformację proces dochodzenia przez społeczeństwo do swobód obywatelskich i cywilizacyjnego postępu otworzył już wtedy Niemcy na świat i znajduje swoje zwieńczenie w obecnej formule tego kraju jako państwa komunikacyjnie otwartego – tak na wyzwania kulturowe, cywilizacyjne jak i społeczne i polityczne, jakie przynosi współczesność. Oczywiście, otwartość ta to nie tylko dziedzictwo Reformacji, ale i presja wynikająca z historii niemieckiej XX w. Niemcy, jak to ujął po swoim wyborze na urząd prezydenta RFN Frank-Walter Steinmeier, są postrzegane dzisiaj w Europie i na świecie w wyniku tego otwarcia jako „kotwica nadziei”, świadczy też o tym, że jest w społeczeństwie niemieckim – a przynajmniej dotąd było – dominujące przyzwolenie na pełnienie takiej funkcji.

Jednakże globalny kryzys związany z rozchwianiem fundamentów demokracji na świecie, tj. systemu wartości, jaki od czasów projektu oświeceniowego leży u podstaw rozwoju cywilizacji europejskiej, przejawia się m.in. w kwestionowaniu dotychczasowej „otwartości” Niemiec przez samych Niemców. Spektakularny wyraz ten redukcjonistyczny trend znalazł już kilka lat temu w negatywnych reakcjach na deklarację ówczesnego prezydenta RFN Christiana Wulffa, że „islam należy do Niemiec”.

W rocznicowym kontekście reformacyjnym kluczowe pytanie dotyczyć musi zarysowujących się coraz wyraźniej tendencji do reinterpretacji tożsamościowej formuły Niemiec jako państwa wolnościowo-liberalnego i otwartego. Może ona być kojarzona z rewizjonistycznym trendem w postrzeganiu samej Reformacji, w którym jej narzucona w następstwie Rewolucji Francuskiej wizja ruchu emancypacyjnego zaczyna ustępować miejsca perspektywie krytycznej, w której jawi się ona poniekąd jako tegoż ruchu zaprzeczenie.

Tożsamościowe zmiany współczesnych Niemiec rodzą w kontekście społecznym, politycznym i kulturowym m.in. pytanie o trwałość obecnego modelu demokracji w Niemczech i ewentualne skutki jego destabilizacji dla Unii Europejskiej, sąsiadów Niemiec, w tym Polski. Nierozerwalnie łączy się z tym pytaniem następne: o charakter i jakość naszych relacji z Niemcami. Po latach oficjalnej „polityki pojednania” raz jeszcze okazało się, że dobre stosunki polsko-niemieckie nie są stanem danym obydwu stronom raz na zawsze, lecz stanowią odpowiedzialne zadanie, nad którym państwa i społeczeństwa muszą nieustannie pracować. Zadanie to i wyzwanie jest tym trudniejsze, im łatwiej w sytuacjach kryzysowych przychodzi politykom i mediom reaktywować i mobilizować stare stereotypy i polityczne resentymenty – a z taką sytuacją z takimi zachowaniami mamy obecnie, raz mniej, raz bardziej intensywnie, do czynienia po obydwu stronach Odry.

Rozbieżności we wzajemnych stosunkach między Warszawą a Berlinem jest sporo: kwestia stacjonowania wojsk NATO w Europie Środkowowschodniej, polityka energetyczna i klimatyczna i last, but not least, polityka wobec uchodźców spoza Europy. Z drugiej jednak strony Niemcy i Polskę łączy wspólnota interesów w Unii Europejskiej, przede wszystkim w kontekście zagrożeń ze strony Rosji, konsekwencji tzw. Brexitu czy też radykalnie populistycznych ugrupowań we Francji i Holandii i innych krajach członkowskich UE, otwarcie nakierowanych na destrukcję UE. Ten podstawowy tylko, bo przecież nie kompletny, katalog zagadnień w naszych relacjach rodzi czasami po obydwu stronach emocje, rzadko pomocne w rozwiązywaniu kompleksowych problemów. Podczas Zjazdu chcemy więc dać przedstawicielom różnych dyscyplin, profesji i grup eksperckich okazję do wymiany wiedzy, doświadczeń i poglądów na temat obecnych na styku polsko-niemieckim pól konfliktu, ale także potencjałów współpracy.

Głównym celem Zjazdu jest umożliwienie interdyscyplinarnej dyskusji na temat procesów politycznych, społecznych i kulturowych w Niemczech, roli Niemiec w Europie, w stosunkach międzynarodowych oraz relacji polsko-niemieckich. Ponadto Zjazd będzie okazją do przeglądu polskich badań nad Niemcami oraz analizy kierunków obecnego niemcoznawczego dyskursu akademickiego. Do udziału w Zjeździe zapraszamy przedstawicieli ośrodków akademickich, think tanków oraz organizacji pozarządowych. Kładziemy szczególny nacisk na aktywność najmłodszego pokolenia badaczy. Z tego względu jednym z modułów Zjazdu będzie Interdyscyplinarne Forum Młodych Badaczy, skierowane przede wszystkim do doktorantów oraz studentów ostatnich lat studiów magisterskich.